Moda z "Przekroju" - 1954 r. i lata 50-te w skrócie

By | 22:17:00 Leave a Comment

Jest takie stare powiedzonko: "Gdy się kończy sezon turystyczny, to nie wiesz za co się zabrać - czasu masz dużo, gorzej z pieniędzmi". Generalnie, to w ogóle nie stare, dopiero co je wymyśliłam, ale najlepiej obrazuje mój teraźniejszy stan umysłu. Gdy szydełkuję (aktualnie skończyłam koc, który robiłam kilka jesieni pod rząd uffff i robię teraz mitenki), to coś oglądam w tle. Najczęściej są to filmy z lat 40-tych i 50-tych. Gdy oglądam, to zawieszam się na strojach i ... muszę koniecznie zacząć poszukiwania "czegoś podobnego" w internetach. Kończy się na tym, że uświadamiam sobie, iż aktualnie mnie nie stać i oglądam wtedy wyłącznie obrazki.


Piszę to dlatego, że podobnie było też w 1954 roku.
Redakcja "Przekroju" przedrukowywała obrazki z zagranicznych modowych czasopism, natomiast w kieszeniach i sklepach większości polskich kobiet hulał wiatr... Chyba, że się miało ciotkę lub babkę w Stanach lub się jeździło do Nowego Targu czy Nowego Sącza, chodziło się na Tandety czy Ciuchy w dużych miastach, gdzie w większości "rzeczami z Ameryki"  handlowały Góralki.

Więc pobądżmy naszymi prababkami i babkami i pooglądajmy co na topie w 1954 r. Po obejrzeniu nie uciekajcie i doczytajcie post do końca! Nie będziecie żałować.


Dodaj napis


Dodaj napis

Dodaj napis

Dodaj napis

Dodaj napis

Dodaj napis

Dodaj napis


Dodaj napis
Dodaj napis

Dodaj napis

Dodaj napis

Dodaj napis

Dodaj napis

Dodaj napis

Dodaj napis

Dodaj napis

Dodaj napis

Dodaj napis






!!!Lata 50-te w skrócie!!!

KILKA FAKTÓW HISTORYCZNYCH:
- buduje się Nową Hutę pod Krakowem;
- Tadeusz Borowski popełnia samobójstwo; Czesław Miłosz emigruje i pisze "Zniewolony umysł", Gustaw Herling-Grudziński pisze pierwszą książkę o Gułagu "Inny świat";
- likwiduje się święto 3 Maja, wprowadza się - 1 Maja;
- Centralny Zarząd Motoryzacji w nowo powstałych fabrykach "Fiata" produkuje "Warszawy" i "Syreny". Tak naprawdę to są podrasowane radzieckie"Pobiedy",  "Fiaty" zostały zakazane jako imperialistyczne zło.
- Jóżef Światło, bliski wpółpracownik Berii, ucieka na Zachód i stamtąd przez radiostację "Wolna Europa" opowiada o tym, o czym tak naprawdę sie nie opowiada, czyli czym jest stalinizm;
- powstają pierwsze czytelnie książek i czasopism zagranicznych -"empiki";
- telewizja nadaje w Polsce! Faktycznie codzienne emisje pojawiły się aż na początku 60-tych;
- Katowice po śmierci Stalina w 1953 r. dostąpiły zaszczytu i zostały przemianowane na Stalinogród i z powrotem na Katowice po XX zjeżdzie partii, potępieniu "kultu jednostki" i Stalina. Pierwsze dziecko urodzone już w Stalingrodzie otrzymało na imię ... a jakże! Oczywiście - JÓZEF! Ciekawe co z nim teraz...;
- 22 lipca 1952 uchwalona zostaje Konstytucja - i wreszczie jesteśmy "PRL";
- w 1957 r. zostaje porwany i zamordowany  syn Bolesława Piaseckiego, pisarza i polityka, a przed wojną faszysty, Bohdan.  Najbardziej poczytne, niby bikiniarskie i odwilżowe czasopismo, "Dookoła Świata", sugeruje, że syn Piaseckiego nie zginął, a został po prostu ... wysłany przez ojca za granicę, do matki burżujki i że zabójstwo sfingowano ... Tak działa "odwilżowa" "wolna" i najbardziej poczytna prasa;
- powstaje Filmowa Szkoła Polska rozpoznawana w całej Europie, na czele z Andrzejem Munkiem i Andrzejem Wajdą;
- jazz najpierw jest dozwolony, potem zakazany, potem znowu dozwolony - w sierpniu 1956 r. pierwszy festiwal jazzowy w Sopocie!
- Bolesław Bierut umiera nagle podczas służbowej wizyty w Moskwie. "Pojechał dumnie, wrócił w trumnie";
- w lipcu 1955 r. w Polsce trwa Światowy Festiwal Młodzieży i Studentów na ledwo skończonym Stadionie XXlecia. I wtedy młodzi ludzie zobaczyli, że z tym komunizmem, równością, dobrobytem w porównaniu do innych zachodnich krajów ...  to coś nie halo. :)


KILKA FILMÓW DO OBEJRZENIA:
- " Irena do domu", "Do widzenia, do jutra", "Piątka z Barskiej" "Deszczowy lipiec", "Pociąg", "Nóż w wodzie", "Ewa chce spać", "Kapelusz Pana Anatola", "Sprawa do załatwienie", "Przygoda na Mariensztacie"

DO PRZECZYTANIA:
"Dziennik 1954" L. Tyrmand, "Dziennik 1954-55" Agnieszka Osiecka

Jeżeli natomiast chcecie zobaczyć, co naprawdę nosiły Polki w tamtych czasach, to koniecznie zaopatrzcie się w książkę Karoliny Żebrowskiej "Polskie piękno. Sto lat mody i stylu".



A ja tym czasem znikam. Szukajcie mnie w 1957 roku :P. Właśnie spadł śnieg...

Wszystkie ilustracje pochodzą z "Przekroju" z 1954 r.
Nowszy post Starszy post Strona główna

0 komentarze: