Ostatnie posty

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rękodzieło. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rękodzieło. Pokaż wszystkie posty

Jest takie stare powiedzonko: "Gdy się kończy sezon turystyczny, to nie wiesz za co się zabrać - czasu masz dużo, gorzej z pieniędzmi". Generalnie, to w ogóle nie stare, dopiero co je wymyśliłam, ale najlepiej obrazuje mój teraźniejszy stan umysłu. Gdy szydełkuję (aktualnie skończyłam koc, który robiłam kilka jesieni pod rząd uffff i robię teraz mitenki), to coś oglądam w tle. Najczęściej są to filmy z lat 40-tych i 50-tych. Gdy oglądam, to zawieszam się na strojach i ... muszę koniecznie zacząć poszukiwania "czegoś podobnego" w internetach. Kończy się na tym, że uświadamiam sobie, iż aktualnie mnie nie stać i oglądam wtedy wyłącznie obrazki.
Jesień to czas powrotu do rękodzieła. Nie ma nic przyjemniejszego jak ciepła herbata, kocyk, jakiś ulubiony serial w tle, w rękach robótka, a za oknem deszcz...
Jak najbardziej zachęcam do wydziergania sobie oryginalnym sweterków według przedwojennych opisów. Za inspirację może Wam posłużyc Miss Pitchy Patchy (klik) , która także korzysta z oryginalnych opisów z angielskich gazet.
My mamy swoje rodzime, nie gorsze :).


 "As" 1938 r. 
PISOWNIA ORYGINALNA

 "Ścieg zasadniczy, którym wykonany jest pullower obok reprudokowany, jest nastepujący: rząd pierwszy: 1 oczko gładkie, 1 oczko nawywrót. Rząd drugi naodwrót.

Wedlug rysunku zalączonego kroju, który należy odpowiednio do swej figury przystosować, należy wyrysować i wykroić sobie podwójnie, złożywszy papier, szablony.

Przed rozpoczęciem haczkowania należy przygotować sobie krój, którego połowę podajemy w reprodukcji. Podajemy jego wymiary, które zależnie do swej figury każda z pań poszerzy lub zwęzi. Podług tego kroju wykonuje się cały pullower podanym na początku ściegiem.

 Charakterystyczną ozdobą tego pullowera jest linja karczku zaznaczona na rysunku kroju ukosnemi linjami przerywanemi. W tym miejscu naszywa się sznurek, zrobiony z wełny użytej do pullowera.  Wełną  zaś ciemniejszą wykonujemy sznurek - do przewleczenia pullowera powyżej linji karczka oraz dołem na obwodzie.

Trójkąty, które wykańczają wycięcie szyi, wykonuje się tym samym ściegiem, co cały pullower.  Trzy z nich są w tej samej barwie, czwarty w tonie ciemniejszym . Na każdy trójkąt liczymy 10 cm szerokości i 12 cm długości. Przy średniej grubości wełny liczymy do wykonania 10 cm na szerokość czyli 30 oczek, a na wysokość 25 rządków, robionych w ten sposób, że na końcu każdego rzędu, ujmuje się jedno oczko aż do wykończenia szpica. Do wykonania paska, który jest w ciemnym tonie, wykonuje się 10 oczek, a ścieg ten sam, co i do całego pullowera.

 Dawno nie było rękodzieła na blogu - tym razem sukienka, praktyczna na co dzień, lub w wersji dłuższej - wieczorowa.


"Trudno nieraz zdobyć się na decyzję, jaką sprawić sobie sukienkę. Powinna być i oryginalna i praktyczna i modna — a tymczasem bardzo często krępują nas fundusze, które na ten cel możemy przeznaczyć.
Zastanówmy się więc, czy nie odpowiadałaby nam pokazana na fotografii sukienka i jakie są jej walory. Zrobimy ją same, odpadnie więc koszt uszycia jej, poza tym taka sukienka jest bardzo praktyczna w podróży, gdyż zupełnie się nie wygniata —  nawet w małej walizce. Wreszcie sukienka ma i tę zaletę, że
trykot, jako ściśle przylegający, wyszczupla.
O to, czy sukienka będzie dobrze leżeć, można być spokojną; skoro model kroju  będzie wykrojony odpowiednio na miarę, to małe odchylenie nie będzie miało żadnego  znaczenia, gdyż trykot nadciąga się.
O ile zachodzi tego potrzeba, można przy wysokim biuście zrobić zaszewki pod pachami.
Sukienka ta może być wykonana z wełny lub jedwabiu.  Pokazaną na modelu sukienkę zrobiono w modnym kolorze wody morskiej, jest to mieszany kolor zielony z niebieskim.
Spód z błyszczącej crepe-satin tego samego koloru. Bardzo ładnie wygląda sukienka wieczorowa czarna, zupełnie długa, z nici jedwabnej — na spodzie czerwonym. Można ją wykonać również według podanego modelu, przedłużając spódnicę. Długości spódnicy celowo na kroju nie podałam, gdyż długość zależna będzie od wzrostu i upodobania pani.
Tył sukienki pracuje się w całości, rozpoczynając od dołu sukienki. Oddzielnie pracuje się przód spódnicy i oddzielnie bluzeczkę,  którą znów pracuje się rozdzieloną na przodzie. Boki bluzeczki nie wykazują normalnego zwężenia ku pasaniu, a zrobione są prosto, później przy zeszyciu z spódnicą namarszcza się
bluzeczkę do szerokości spódnicy. Na zapięcie robi się szydełkiem uszka po prawej stronie bluzki, przyszywając po stronie lewej guziki. Guziczki te można albo obszydełkowywać słupkami niskimi, albo też zrobić na drutach małe płateczki i nimi obciągać
foremki drewniane.

Gotowe części sukienki tak wełnianej jak i jedwabnej należy przed zeszyciem upiąć szpileczkami według formy na tapczanie, na którym rozłożono prześcieradło zwilżyć rozpylaczem lub mokrą szmatką i zdejmować  dopiero po zupełnym wyschnięciu. Potraktowany w ten sposób trykot będzie wiele ładniejszy, niżli sprasowany przez wilgotny płat żelazkiem.
Przy zeszyciu zaleca się wszystkie szewki wszczepiać w taśmę jedwabną koloru sukni, co w znacznej mierze przyczynia się do zachowania fasonu sukni. Tak samo podszyć  należy taśmą wykrój szyi i obwód rękawków. Dekorację przy szyi oraz w pasaniu zrobiono z jedwabiu w kolorze spodu.
Wzór na koronkę sukienki podany znakami odczytuje się z dołu ku górze i z strony prawej ku lewej. Rzędy niewymienione jako nawrotowe robi się po stronie lewej roboty, lecz wszystkie oczka w lewo. 
Kostki puste nie mają żadnego znaczenia.

Objaśnienie znaków:
I Oczko w prawo czyli  gładkie.
/ Gubić w stronę prawą, przerabiając dwa oczka  razem w prawo.
\ Gubić w stronę lewą tj. pierwsze oczko zdjąć bez przerabiania, drugie przerobić i pierwsze na nie nasunąć.
/\ Gubić dwa oczka, pierwsze oczko zdjąć, dwa następne przerobić razem w prawo i oczko pierwsze na
nie nasunąć, tak że pozostanie jedno oczko z trzech.
+ Oczko na wywrót, robi się normalnie w prawo lecz na tylnej nici oczka.
O Oczko nowe osiąga się przez narzucenie nici na drut i przerobienia go w następnym rzędzie jak
oczko normalne. "
Chciałam ostatnio kupić malutki dopasowany sweterek, nierozpinany i oczywiście najlepiej vintage.  Niestety, cena+wysyłka z USA (nigdzie indziej nie udało mi się znaleźć) - zabójcza. Nie pozostaje nic innego jak nauczyć się robić na drutach i zrobić taki pulower samej, zwłaszcza, że znalazłam bardzo dokładny opis w przedwojennym tygodniku "AS". W moim przypadku będzie to raczej opcja bez kołnierza.
Czeka mnie nie lada wyzwanie, bo szydełko mam  w miarę opanowane, ale druty to póki co  czarna magia ... Chyba, że moja ukochana mama znajdzie na to czas ;)

"AS" pisownia oryginalna
"Pullover, którego fotografję reprodukujemy obok, łatwy jest do zrobienia, i poza tem posiada dwie cenne zalety: wzór jest szczególnie efektowny, a na wy-konanie go nie potrzeba tyle czasu, ile na kombinowane wzory, które ciągle w robocie trzeba kontrolować, licząc, mierząc itd.



Najlepiej przećwiczyć osobno technikę tego wzoru na drutach według reprodukowanej obok próbki. Robimy łańcuszek wstępny, względnie przygotowujemy na dwóch drutach potrzebną tu ilość oczek, a więc 03. Pierwszych 21 oczek robimy na przemian oczko wprost, oczko nawywrót. Następnie 3 oczka wprost, 3 nawywrót, 3 wprost, 3 nawywrót, 3 wprost, 3 nawywrót, 3 wprost. Wreszcie trzecia część wzoru znów 21 oczek raz wprost, raz nawywrót. Obracamy robotę i wykonujemy w 1-szej i 3-ciej części te same ściegi, co w pierwszym rzędzie, ale w odwrotnym porządku. Nad każdem oczkiem wprost oczko nawywrót, nad każdem nawywrót, oczko wprost. Cześć środkowa idzie jak w poprzednim rzędzie: zawsze 3 wprost, 3 nawywrót ponad sobą. Tak wykonuje się 30 rzędów, poczem deseń się przestawia. Nad tłem przychodzą prążki, wiązane później w połowie nitką w tym samym kolorze, jako gwiazdki, a nad prążkami przychodzi tło.

Po wystudjowaniu wzoru przystępujemy do wykonania pulloveru, na który trzeba sobie przygotować formę, skrojoną z grubszego papieru, a wyrysowaną na podstawie danych, jakie mamy na zamieszczonych obok rysunkach, które stosownie do wymiarów danej osoby trzeba zwęzić czy poszerzyć.

Robotę zaczynamy od dołu w dwóch częściach, a to przód i plecy osobno. Ilość oczek na początku roboty zależna jest od wielkości formy, jak również od grubości wełny i gęstości wykonania techniki drutowej, która jest indywidualna dla każdej wykonawczyni. Przeciętnie przy cienkiej wełnie, drutach nr. 3 i na średnią wielkość, trzeba liczyć 130 oczek tak na przód, jak i na plecy.
Zaczynamy robotę od 9-centymetrowego pasa, który przytrzymuje i ściąga pulIover, a który wykonujemy: 2 oczka wprost, 2 nawywrót itd.


Po zrobieniu w ten sposób pasa, szerokiego na 9 cm, musimy obliczyć oczka na następujący wzór w ten sposób, aby gwiazdka umieszczona była w środku, a od niej reszta wzoru, zależnie jak wypadnie, prawdopodobnie 3 gwiazdki i 4 tła. Skrajne pola tła wypaść mogą na mniejszą niż 21 ilość oczek, ale to dla wzoru jest obojętne.
I tak później pod pachami trzeba robotę poszerzać, to znów na wszycie rękawów - zwężać. Przy wykonaniu pleców trzeba pamiętać, aby od góry zostawić rozcięcie na wciąganie pullovera, licząc na nie 5-7 cm.
Przy robocie rękawa, zaczynamy pasem:
2 wprost, 2 nawywrót, do wysokości 4 cm, poczem i odliczamy oczka, aby gwiazdka wypadła w środku i resztę wykonujemy podług formy.
Osobno wykonujemy kołnierz, który się potem wszywa w pullover. Przygotować 160 oczek i kolorową nitką zaznaczyć sobie od razu środek, bo od 2-go rzędu, stale co drugi rząd, ujmować się będzie tutaj, biorąc 2 oczka razem, przez co utworzy się widoczny na zdjęciu szpic kołnierza z przodu. W tym samym rzędzie przy obracaniu dodawać zawsze będziemy po jednemu oczku. W ten sposób ilość oczek pozostanie zawsze ta sama, ale kształt kołnierza będzie wydłużony ku przodowi i ku tyłowi. Najlepiej kontrolować ilość oczek w każdym rzędzie roboty. Gdy szerokość kołnierza wyniesie 12 cm, zakańczamy go i wszywamy w wycięcie szyji, złączonego już z przodu i pleców pullovera.
Na pullover taki wychodzi, zależnie od grubości wełny i ciaśniejszej lub wolniejszej roboty, 20-25 g wełny. Radzimy nie wykonywać go ze zbyt grubej wełny, bo przy cieńszej wzór ładniej wygląda".

"Nawywrót" będzie  ulubionym słowem tego tygodnia!

Czytam teraz trzeci tom "Dziennika" Agnieszki Osieckiej. W 1952 roku piętnastoletnia Agnieszka zdaje maturę i rozpoczyna studia dziennikarskie na Uniwersytecie Warszawskim. Jestem bardzo ciekawa tego, co nie pojawia się w jej notatkach: czego słuchała wtedy młodzież warszawska, jakie filmy były wtedy na ekranach kin i oczywiście jaka moda panowała na ulicach.

Pomocą służy mi dobry i poczciwy "Przekrój" z cotygodniową rubryką modową i dialogami Paulinki i Lucynki.  

SZAL DO WSZYSTKIEGO  z 1952 r.
 Jesienne robótki ręczne

"Potrzebny jest na to — mówiła Paulinka — kawałek materiału długości 2 m 50 do 2 m 60, szerokości 65—70 cm. Masz być może, Lucynko, gdzieś w szafie, taki kawałek materiału, z którym nie wiadomo co zrobić, bo na sukienkę nie starczy, lub może znajdzie się w domu kraciasta chustka-pled, której „jako takiej“ nikt już nie używa, a do naszego celu znakomicie się nada. Wreszcie, taki kawałek materiału można kupić w sklepie. Najładniejszy byłby taki szal z czarnego gładkiego materiału, nie koniecznie nawet z czystej wełny. A teraz słuchaj uważnie, gdyż podaję ci sposób zrobienia szala do wszystkiego. Do wszystkiego, to znaczy: do zarzucenia na sukienkę (lub na kostium), w chłodnym lokalu, na wizycie, w teatrze, w podróży. Do noszenia w domu, przy czytaniu, pisaniu, cerowaniu, familijnej rozmowie itp. zajęciach ,siedzących“. Do otulania gości usadowionych pod oknem, z którego wieje. Do uzupełnienia (jeśli szal będzie z jedwabiu) sukienki wieczorowej odsłaniającej ramiona. Do pożyczania naszemu teatrowi świetlicowemu, gdzie spełni rolę historycznego kostiumu. I tak dalej. Jak widzisz, pożytek rzeczywiście uniwersalny. Podam ci dwa warianty takiego szala, oba łatwe do wykonania. Uwaga, zaczynamy!


Model l-szy: SZAL Z FRENDZŁĄ
Zrobisz z prostokątnego kawałka materiału o wymiarach 2 m 60 razy 65 cm; założysz go naokoło na szerokość cm i zaobrębisz. Teraz frendzla. Wytnij z tektury prostokąt o krótszym boku 10 cm, nawiń na niego włóczkę i przetnij z jednej strony, otrzymując równe kawałki włóczki długości 20 cm. Bierz po kilka nitek (tę samą ilość za każdym razem!) i składaj na pół. Szydełkiem przebijaj materiał tuż za obrąbkiem, chwytaj pętlę z włóczki, przesuwaj przez nią oba wolne kosmyki i zaciągaj. Tak rób węzeł za węzłem w odległości co 1 cm wzdłuż obu krótszych boków szala. Punkt, kropka, gotowe. Cała robota zajęła ci zaledwie 2 godziny.





Model 2-gi: SZAL Z KIESZENIĄ
Zrobisz z prostokąta o wymiarach 2 m 50 razy 70 cm. Założysz go naokoło i zaobrębisz. W odległości 20 cm od końca, po prawej stronie, naszyjesz kieszeń, kwadrat o boku 25 cm, z zaokrąglonymi dolnymi rogami. Robota zajęła ci 3 godziny, a więc nieco więcej czasu niż w poprzednim wypadku, ale i tak, przyznasz, niewiele. Proponuję, abyśmy się podzieliły robotą, i wykonały oba szale. Ja poświęcę się i wezmę do roboty szal 3-godzinny, tobie zostawię robotę 2-godzinnego, nosić zaś będziemy je na zmianę.

— Wolałabym inny podział pracy — powiedziała Lucynka. — Mianowicie: ty zrobisz oba szale, a ja się poświęcę i oba je będę nosić,  Powiadam, że poświęcę się jeśli chodzi o zużycie czasu, bo pomyśl, ty oba takie szale zrobisz w jedna popołudnie, a ja je potem będę nosić... no, nie powiem przez całe życie, ale przez dobrych kilka sezonów!
Koniec" 
Przekrój. 1952, nr 399 (30 XI)