Ostatnie posty

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Holywood. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Holywood. Pokaż wszystkie posty



Muszę przyznać, że gdy oglądałam pierwszy odcinek serialu "Hollywood" nie spodziewałam się niczego wybitnego.
 Oczywiście jak zawsze, przy produkcjach Netflix oczekiwałam dobrej rozrywki, ale niezobowiązującej i niedającej zbyt wiele do myślenia. Oko się cieszyło oglądając piękne kobiety i mężczyzn, stylizacje końca lat 40-tych, o których już pisałam w poście na FB Retro-Daily, wnętrza, a także sam proces zarządzania studiem filmowym. 
Jednak serial mnie mocno zaskoczył i to bardzo pozytywnie! 




Cudowny film w sam raz na podniesienie świątecznego humoru!
Typowa komedia sytuacyjna wspaniale zagrana!
Elisabeth Lane, którą gra niezrównana Barbara Stanwyck, jest ówczesną Marthą Stewart. W czasopiśmie "American Housekeeper" prowadzi bardzo poczytną rubrykę. Opisuję w niej swoją codzienność na farmie w Connecticut, dzieli się przepisami kulinarnymi i radami w prowadzeniu gospodarstwa domowego, diety dziecka itd. Wydawca tego czasopisma - Alexander Yardley postanawia zaprosić do niej na Wigilię bohatera wojennego Jeffersona Jonesa (przystojniak Dennis Morgan). I wszystko byłoby dobrze gdyby nie to, że Elisabeth nie ma farmy, ani nie umie gotować.
Czy poradzi sobie???

Kontynuuję wpisy o firmie Coro i historii biżuterii.  

Na początek kilka ciekawostek:
- Nazwa "Coro" nie była oficjalną nazwą aż do 1943 r. Kiedy w połączeniu pierwszych sylab nazwisk założycieli Cohn i Rosenberg powstałą nazwa firmy. Cohn umarł w 1910 r., czyli dziesięc lat po założeniu firmy.  Rodzina Rosenberg na przestrzeni lat zawsze podkreślała rolę Cohna w utworzeniu rozpoznawalnej marki.
 - Carl Rosenberg zarządzał "Coro"do 1957 r., aż do swojej śmierci. Potem firmą rządził jego syn Carl, niestety krótko. Umarł po dziesięciu latach.
W 1970 r. Rosenbergowie sprzedali markę właścicielom Richton International. Niestety Richton Int nie był w stanie zarabiać na produkcji biżuterii "Coro"  i w 1979 r. została ogłoszona upadłość marki.

Oznacza to, że jakakolwiek biżuteria z napisem "Coro" ma  przynajmniej 38 lat i jest na sto procent vintage.

Przykłady reklamy "Coro" z takich czasopism jak "Harper's Bazaar" i "Vogue":

lata 40-te "Jelly-belly" 
40-te


1943
1944
1945 r.

1945
 
1946


1946
1947
1947

1953

1955
1956

1957

1958
 Zapraszam na mój Pinterest, gdzie zebrałam jeszcze więcej stron REKLAMOWYCH, a także  najciekawsze PRZYKŁADY broszek "Coro" wraz z patentami od końca lat 30-tych do końca LAT 40-tych.
Powrót na bloga zainspirowany przedwojennymi firmami produkującymi biżuterię.

Na pierwszy rzut firma Coro, produkująca w latach 30-tych ogromną gamę świetnej biżuterii na każdą modę i na każdą kieszeń, od tanich ozdób, po najdroższe wyroby.


Firma powstała w 1900 roku jako Cohn and Rosenberg, butik sprzedający bizuterię na zamówienie. W latach 30-tych osiągneła swój szczyt, otworzona została fabryka w Provindence (Rhode Island). W tamtych czasach firma która zatrudniała około 3,5 tysiąca osób.
Różnorodność, umiejętność dostosowania się do trendów oraz ilość produktów uczyniły z niej największego wytwórcę sztucznej biżuterii na świecie.

Asortyment był rożnorodny dostosowany do klienta. I tak dla klienta zamożnego stworzono markę Corocraft, która cechowała się kosztownymi materiałami - przede wszystkim kryształy rhinestone z Europy.




Linia Vendome wprowadzona w 1944 r. była najbardziej ekskluzywną i odniosła największy sukces. 
Zestawy Vendome do tej pory są najbardziej poszukiwane przez kolekcjonerów. 
Inne znane linie to "Pegasus" i "Duettees".

Najbardziej znany projektant pracujący dla Coro, to Adolph Katz. Był on autorem delikatnych broszek kwiatowych "en tremblant" zawierających elementy, które drżały i poruszały się. Natomiast najbardziej kolekcjonowanymi są jego broszki z motywami zwierząt "Jelly Belly", których podstawę stanowił kamień - często kaboszony z kolorowego szkła, albo pleksi jako brzuch zwierzątka.

Pleksiglas - tworzywo wytworzone przez firmę DuPont 1937 r. okazało się skutecznym zamiennikiem dla wielu mineralnych kryształów. Firma Coro używała go głownie jego białej półprzezroczystej postaci do swych broszek "Jelly Belly".

Kolejny znany projektant , to Gene Verecchio, który pozycję głównego projektanta utrzymywał przez 33 lata! Do jego głównych wyrobów należą tzw "duety"  z kameliami, ptakami, kwiatami. Prostokątne dekolty popularne w latach 30-tych, zachęcały do noszenia ozdób podkreślających ich kształt, dlatego też stały się modne klipsy - duety przypinane po obu stronach wycięcia.


Ale najpierw Adolph Katz  opatentował zaziębiający się mechanizm zatrzaskowy "Duette", bardzo podobny do "clipmate" Trifariego, co stało się przedmiotem sporu prawnego - Trifari w 1954 wygrał sprawę po 23 latach, wtedy też powstał zapis o  prawach autorskich w przypadku biżuterii, na tej samej zasadzie jak i inne dzieła sztuki.

Pod koniec lat 40-tych, na początku 50-tych firma skupiła się na wytwarzaniu naszyjników i koczyków z termoutwardzalnego plastiku, które w przypadku tej firmy nie są tak cenione.

Najbardziej poszukiwane są:
- "Jelly Belly", o których już pisałam,
- biżuteria z ruchomymi elementami,
- duety
- meksykańska biżuteria ze srebra.
- podczas II wojny światowej firma wyprodukowała wiele patriotycznej biżuterii, np. białym krukiem uważana jest broszka "Emblemat Ameryk"



Sygnatury: Najwcześniejsze  to litery "CR" lub "Coro" (od 1919 r.).  Sygnatura "Francois" onacza zamówienie dla czołowego klienta, "Coro Craft"- najdroższa bizuteria od 1937 r. aż do II wojny światowej.
Od 1944 r. sygnatura "Vendome". Po drugiej wojnie światowej "Pegasus" i "Coro Originals"

W kolejnym poście pojawi się jeszcze więcej wyrobów firmy Coro, a póki co sprawdźcie swoją kolekcję broszek, a nuż znajdziecie tam sygnaturkę "Coro". Nie jest to niczym nadzwyczajnym - na Allegro, na Olx są broszki tej firmy, w bardzo rozsądnych, wręcz minimalnych cenach. Często nie są podpisane w opisach aukcji, przypatrujcie się zdjęciom. Nic tak nie wciąga jak polowanie na coś unikalnego.


Minęło już z pół roku odkąd ścięłam długie włosy, teraz ... zapuszczam znowu.  W poszukiwaniu idealnej  retro fryzury trafiłam na rok 1938.  Cóż, nie do odtworzenia w dzisiejszych domowych warunkach.
Artykuł z tygodnika "AS',  niesamowite, że aż tyle słów o JEDNEJ fryzurze....

FRYZURA 1938

"We wszystkich zakładach fryzjerskich słyszymy teraz rozpaczliwe wzdychania nad rewolucyjną fryzurą, która rozpowszechnia się coraz bardziej, jakkolwiek krótkie do niedawna włosy sprawiają niejedną trudność w zastosowaniu do nich nowego sposobu czesania. Teraz dopiero rozumiemy wyraźnie, jak wygodna była fryzura iż krótkich włosów, zdegażowanych nad karkiem lub spadających puszysto na uszy i szyję. Ale wzdychamy do niej na próżno. Los jej został przesądzony podczas tegorocznej imprezy „Rainbow room “ na "Rockefeller Center" w New-York City, na której powołano do życia „fryzurę 1938“ .



Tylko w pierwszej chwili wydaje się ona tak trudna do powszechniejszego użytku, bo można traktować ją bardzo indywidualnie i w wielu warjantach, zaczynając od ułożenia loków z dłuższych włosów i czekają aż inne podrosną.
Tymczasem przyznajmy od razu, że jest to fryzura w całem tego słowa znaczeniu piękna i elegancka. Już pani nie będzie patrzyła z przykrością, iż Kasie i Marysie naśladują jej sposób uczesania się, jak to niedawno stało się powszechnem zjawiskiem. Obecnie nie będzie talk łatwo naśladować artystyczne upięcie loków, wykonanych wprawną ręką dobrego fryzjera. Będziemy więc mogły cieszyć się indywidualną fryzurą, bez obawy napotykania dobrych kopij. Tych będzie mało. A złe kopje nie będą nas interesowały. 

 Przyjrzyjmy się nowej fryzurze od strony historycznej, bo ta jest istotnie ciekawa, jako stopienie aż trzech stylów fryzur i to bardzo od siebie odległych. A więc mamy w niej greckie spłaszczone loki, różniące się zasadniczo od wałeczków z ostatniej doby. Te misterne loczki, wymagające dużych zasobów sztuki fryzjerskiej, umieszczone są na szczycie głowy, naprowadzając nas na źródło tej fryzury, zaczerpnięte z fryzur epoki Ludwika XV. A wreszcie trzeci element nowej fryzury, odsłonięcie linij karku, uszu i skroni, odnieść trzeba do mody francuskiej z przed 100 lat (1818).

Stopienie tylu czynników stylu w jednem uczesaniu głowy, udało się twórcom fryzury najzupełniej. Obierając fryzurę dla swego typu urody, trzeba pamiętać o paru zasadniczych sprawach. Przy twarzy pociągłej, wydłużonej, przy uwydatniających się kościach policzkowych, trzeba unikać zbytniego wzniesienia loków na szczycie głowy. Loki w tym wypadku muszą być umieszczone niżej, ku tyłowi, aby nie wydłużać jeszcze bardziej profilu. Twarz okrągła, - delikatne rysy, mały nosek — to typ urody, predestynowanej dla nowej fryzury. Tu bez obawy można odczesać włosy gładko wokół linij skroni, uszu i karku, aby spiętrzyć loki na szczycie główki.


Ale jedno jeszcze małe zastrzeżenie: kark i uszy wymagają teraz systematycznej pielęgnacji, i gdyż okrywane tak długo włosami, to wielu wypadkach okazują się tak zaniedbane, że same panie uciekają przed nowem uczesaniem. Oczywiście, że takie małe zaniedbania dadzą się łatwo usunąć, ale nie wolno o nich zapominać.
 Wieloletnie używanie maszynki do strzyżenia czy brzytwy, pogrubiło skórę na karku i spowodowało trwałe jej zaczerwienie. W innych wypadkach nagromadziły się w tem miejscu złoża łuszczu, które trzeba rozmasować i zmywać spirytusem.

Także i uszka można niewielkim trudem doprowadzić do „kwitnącego" stanu. Kilka razy na dzień rozmasować delikatnie koniuszek ucha wielkim i wskazującym palcem. Wychodząc na chłodniejsze powietrze, natłu­ścić go delikatnie kremem, podobnie jak i  ręce. Przy maquilage‘u dać odrobinę różu na koniec ucha, łączący się bezpośrednio policzkiem. To wszystko doda żywotności muszelce usznej, która jest przecież jednym z ważnych atutów piękności.

Nowa fryzura wydobywa te atuty, każe im brać rolę dominującą, jakkolwiek w pierwszej chwili wydaje się to nam nie przygotowywanym efektem. 
Niemniej ze stanowiska czysto estetycznego powitać trzeba z uznaniem nową fryzurę właśnie za to, że odsłania piękno szyji, uszu i skroni, nie zakrywając zresztą w zupełności czoła, na które lekko tylko spadają misterne loczki. 

 Jest to fryzura słynnego fryzjera Hollywood, Pere Westmorea. Widzimy go na jednem ze zdjęć, jak przycina włosy gwiazdy filmowej Jane Wyman. 





Piękna ta wieczorowa fryzura pokazana jest tutaj i "en lace" i z tyłu i z profilu. Charakteryzuje ją zgrupowanie płaskich loczków na szczycie głowy, przyczem jeden spada na czoło, nad którem linja włosów ślicznie jest modelowana falistością pukli i wykończeniem loczków. Gdy spojrzymy na fryzurę od tyłu, widzimy, że wszystkie włosy są odczesane do góry, nieondulowane, a tylko końce ich tworzą misterne loczki, grupujące się środkiem głowy od karku do czoła, nad którem skupiają się najgęściej.

 Aby uzyskać piękną linję fryzury nad karkiem, gdzie porost włosów jest najobfitszy, wycina Pere Westmor trójkąt włosów nad karczkiem. Trójkąt ten ma za podstawę linję karczku pięknej pani, a zwęża się ku górze. Przy wycinaniu go postępuje Pere Westmor w ten sposób, że u podstawy trójkąta wycina włosy całkiem krótko a ku szczytowi trójkąta przechodzi w włos nieco dłuższy, degażując go tylko do 5 cm długości. Pozostałe włosy zaczesuje gładko do góry, przyczem wycięty trójkąt znika, bo zachodzące z obu stron pozostałe włosy zakrywają go, a końce ich zakręcone w loczki, schodzą się w tem miejscu ze sobą. 

Gdyby nie fakt wycięcia trójkąta włosów, powstałoby w tem miejscu takie zgęszczenie masy włosów, że fryzura nie mogłaby dać pożądanego efektu, polegającego na wysmukłym kształcie głowy, która wykwita nad młodzieńczą linją karku nieskazitelnym rysunkiem. I tu występuje zasadnicza różnica pomiędzy dawną fryzurą przedwojenną, której styl polegał na odczesaniu włosów do góry, ale stwarzał z tyłu nad karkiem wypukłość niemożliwą do usunięcia, a często powiększaną przez klamry i grzebienie. Teraz tył głowy zachowuje naturalny kształt, bo nadmiar włosów został wycięty przed uczesaniem. Fryzura Pere Westmore‘a zrobiona jest naturalnie przy pomocy trwałej ondulacji, która ułatwia tworzenie loczków i gwarantuje ich długi żywot."
 Zapraszam, do przeczytania artykułu o sex-appelu męskim ze "Światowida" 1939 r.
Na końcu dzielę się swoimi ulubionymi lub wybranymi do obejrzenia filmami z niżej wymienionymi aktorami - linki prowadzą na "Filmweb".

"Gdy przed dziesięciu laty rozpisano w Hollywood ankietę, co najwięcej podoba się mężczyznom w aktorkach filmowych, scenicznych i rewjowych, słynna dziś — a wówczas debjutantka pisarska — Anita Louise (nie mająca nic wspólnego z aktorką o tem samem nazwisku) napisała o Vilmie Banky „She has it“ (ona ma to coś). Potem to „coś“ nazwała sex-appealem, zewem płci.


 Tak więc przyjęło się powiedzenie „sex-appeal“, które określa trudny do jasnego sprecyzowania wdzięk kobiecy. Jednostronne nastawienie miana „sex-appeal“ tylko względem kobiet jest wynikiem raczej pruderji niż faktycznego stanu rzeczy. Są przecież mężczyźni, których sława „gwiazdorów“ w dużej mierze opiera się na ich silnym sex-appealu. Mogą to być doskonali aktorzy, ale nie byliby amantami, gdyby się nie podobali kobietom. A to, że się podobają, jest właśnie wynikiem
sex-appealu.
Przyjrzyjmy się tym najbardziej „sex-appealicznym“ gwiazdorom filmu dźwiękowego. Wobec tego, że jest ich dość sporo — weźmy tylko dla przykładu najbardziej charakterystycznych, typowych.

1. Clark Gable. Silny, rosły, energiczny. Gdy zechce, potrafi być brutalny — ale z równem powodzeniem umie też być miły i łagodny. Ma czarujący uśmiech...



2. Gary Cooper. Milczący, skryty, opanowany. Wysoki i... bardzo anglosaski. Reprezentant mężczyzn, którzy nie wyznając miłości, kochają „na zawsze“... Ale nie mówią o tem.


3. George Raft. Ciemny, raczej niski, wysportowany, drapieżny. Ma niepokojącą, niebezpieczną, ponurą urodę. Człowiek, który nie pozwala kobiecie dojść do głosu.



4. Robert Taylor i Tyrone Power — to dwa młodzieńcy raczej, jeśli chodzi o typ urody, niż mężczyźni. Obaj odznaczają się urodą i specjalnym osobistym wdziękiem.




5. Innego rodzaju typem mężczyzny jest Errol Flynn. Wysoki, świetnie zbudowany, blondyn o pociągłej twarzy, czyni wrażenie człowieka „z zasadami“. Publiczność najczęściej widzi go jako średniowiecznego błędnego rycerza, który walczy w imię prawdy i sprawiedliwości.




6. Kontrastem prostolinijnego, wysportowanego Flynna jest Charles Boyer. Dojrzały, doświadczony, wytworny pan, który zna kobiety lepiej chyba, niźli one same. I ma marzycielskie oczy. Oczy za lekką mgiełką — która czaruje miljony jego zwolenniczek.


7. Cary Grant. W typie zbliżony do Taylora i Powera - w sposobie gry przypomina Gary Coopera.


Oni się podobają. Czemu? Najłatwiej odpowiedzieć - bo mają „sex-appeal“. Ale tego nie potrafimy bliżej określić. Może uczynią to za nas Czytelniczki."



NAJLEPIEJ ZOBACZYĆ ICH W:
Clark Gable - oczywiście "Przeminęło z wiatrem", aczkolwiek uwielbiam go też w każdej postaci, np. w "Ich noce".
Cary Cooper - oprócz późniejszych westernów polecam "Pan z millionami" z 1936 r. lub "Ognista kula" z 1941 r.
George Raft - nie mój typ urody, zastąpiłam bym go Bogartem, ale ..."Pół zartem, pół serio" (1959) lub młodszy w "Nocnej wyprawie" z 1940 r.
Robert Taylor - "Pożegnalny walc" (1940)!!!
Tyron Power - przygodowy "Czarny łabędź" z 1942 r.
Errol Flynn - wszystko, od "Robin Hooda", "Kapitana Blooda" "Sokół Morski" po "Nigdy nie mów do widzenia" z 1946 r.
Charles Boyer - "Guwernantka" z 1940 r. i "Gasnący płomień" z 1944 r.
Na koniec moja dziecięca miłość - Cary Grant "Arszenik s stare koronki" (1944).
Dzisiaj w nocy stał się cud! Leonardo DiCaprio wreszcie zdobył upragnionego Oscara!
Ja natomiast zapraszam  na przegląd wszystkich Oskarowych kreacji od początku przyznania nagrody Filmowej Akademii do 1968 r., czyli równo 40 lat  w historii mody.
Zauważcie, że początki były bardzo skromne, a niektóre kreacje to zwykłe codzienne sukienki.
Ciekawe jestem ile filmów z tej listy widzieliście? Ja niestety tylko 6! Ten tydzień zapowiada się w Krakowie bardzo deszczowy, więc akurat będzie czas na nadrobienie.

Zaczynamy:
1928 Janet Gaynor − Siódme niebo jako Diane, Anioł ulicy jako Angela i Wschód słońca jako Żona. - Oskar za trzy filmy! 
Projektant: nieznany, pret-a-porter



1929 Mary Pickford − Kokietka jako Norma Besant
 Projektant: nieznany.



1930 Norma Shearer − Rozwódka jako Jerry Bernard Martin
 Projektant: nieznany.



1931 Marie Dressler − Min i Bill jako Min Divot
Projektant: nieznany.



1932 Helen Hayes − Grzech Madelon Claudet jako Madelon Claudet
Projektant: nieznany.




1934 Claudette Colbert − Ich noce jako Ellie Andrews
Projektant: Travis Banton.



1935 Bette Davis − Kusicielka jako Joyce Heath
Projektant: nieznany.



1936 Luise Rainer − Wielki Ziegfeld jako Anna Held
Projektant: nieznany.



1937 Luise Rainer − Ziemia błogosławiona jako O-Lan Lung
Projektant: nieznany.



1938 Bette Davis − Jezebel jako Julie Marsden
Projektant: nieznany.
 

1939 Vivien Leigh − Przeminęło z wiatrem jako Scarlett O’Hara
Projektant: Irene Gibbons.



1940 Ginger Rogers − Kitty Foyle jako Katherine „Kitty” Foyle
Projektant: Irene Gibbons.



1941 Joan Fontaine − Podejrzenie jako Lina McLaidlaw Aysgarth
Projektant: I. Magnin & Co.



1942 Greer Garson − Pani Miniver jako Kay Miniver
Projektant: nieznany.



1943 Jennifer Jones − Pieśń o Bernadette jako Bernadette Soubirous
Projektant: Anita Colby.



1944 Ingrid Bergman − Gasnący płomień jako Paula Alquist Anton
Projektant: nieznany.



1945 Joan Crawford − Mildred Pierce jako Mildred Pierce
Nie była obecna.

1946 Olivia de Havilland − Najtrwalsza miłość jako Josephine Norris
Projektant: Ann Lowe - Sonia Gowns.
 


1947 Loretta Young − Córka farmera jako Katrin Holstrom
Projektant: Adrian.



1948 Jane Wyman − Johnny Belinda jako Belinda McDonald
Projektant: nieznany.



1949 Olivia de Havilland − Dziedziczka jako Catherine Sloper
Projektant: nieznany.



1950 Judy Holliday − Urodzeni wczoraj jako Emma 'Billie' Dawn
Nie była obecna.

1951 Vivien Leigh − Tramwaj zwany pożądaniem jako Blanche DuBois
Nie była obecna.

1952 Shirley Booth − Wróć, mała Shebo jako Lola Delaney
Projektant: nieznany.



1953 Audrey Hepburn − Rzymskie wakacje jako Księżniczka Anna
Projektant: Hubert de Givenchy.



1954 Grace Kelly − Dziewczyna z prowincji jako Georgie Elgin
Projektant: Edith Head.



1955 Anna Magnani − Tatuowana róża jako Serafina Delle Rose
Nie była obecna.

1956 Ingrid Bergman − Anastazja jako Kobieta / Anna Koreff lub Anastazja
Nie była obecna.

1957 Joanne Woodward − Trzy oblicza Ewy jako Eve White / Eve Black / Jane
Projektant: Własny.



1958 Susan Hayward − Chcę żyć! jako Barbara Graham
Projektant: nieznany.



1959 Simone Signoret − Miejsce na górze jako Alice Aisgill
Projektant: Jean Desses.



1960 Elizabeth Taylor − BUtterfield 8 jako Gloria Wandrous
Projektant: Christiane Dior.



1961 Sophia Loren − Matka i córka jako Cesira
Nie była obecna.

1962 Anne Bancroft − Cudotwórczyni jako Annie Sullivan
Nie była obecna.

1963 Patricia Neal − Hud, syn farmera jako Alma Brown
 Nie była obecna.

1964 Julie Andrews − Mary Poppins jako Mary Poppins
Projektant: nieznany.



1965 Julie Christie − Darling jako Diana Scott
Projektant: Własny.



1966 Elizabeth Taylor − Kto się boi Virginii Woolf? jako Martha
Nie była obecna.

1967 Katharine Hepburn − Zgadnij, kto przyjdzie na obiad jako Christina Drayton
Nie była obecna.

1968 Katharine Hepburn − Lew w zimie jako Królowa Eleanora  - Nie była obecna
I Barbra Streisand − Zabawna dziewczyna jako Fanny Brice
Projektant: Arnold Scaasi


Opisy niektórych kreacji możecie znaleźć u VintageGirl, polecam.

Na podstawie elle.com

I na koniec kreacja Marilyn Monroe w 1951 r. Cóż, żeby zostać ikoną  Hollywood nie potrzebny jest żaden Oscar!