Naprawdę nie wiem, jak to się stało, że już połowa sierpnia... Wakacji tak jakby i nie było. Opaleniznę w tym roku mam stricte przewodnicką - opalone ręce, dekolt i stópki, czyli widać jakie buty najczęściej nosiłam podczas pracy. Poza tym nic. Twarz lekko piegowata, wszystko inne blade jak śmierć.
Można by powiedzieć, że tak zdrowiej i bardziej vintage :) ... Często słyszymy, że moda na opalanie pojawiła się po wojnie lub w latach 50-tych, wraz z nadejściem mody na bikini. Jak się okazuje, to jest powszechnie powielany mit. Opalanie było bardzo modne w międzywojniu i wtedy też przesadzano z częstotliwością wystawiania się na słońce.
Zapraszam do przeczytania felietonu z 1938 r. pod tytułem:
"Ĺ»ycie na plaĹĽy opromienia uĹ›miech sĹ‚oĹ„ca, w ktĂłrego gorÄ…cem zĹ‚ocie pulsuje ono w rytm odwiecznej pieĹ›ni morza — tak, jak w takt jazzbandu kół pociÄ…gu, biegnÄ…cego po szynach, pĹ‚ynie ĹĽycie jego co dnia zmieniajÄ…cych siÄ™ mieszkaĹ„cĂłw.
Plaża jest królestwem ludzi wesołych, którzy na złocistym dywanie jej piasków starają upodobnić się do bogów starożytnej Hellady.
Dyktatorem plaĹĽy jest sĹ‚oĹ„ce. ZĹ‚ote promienie sĹ‚oneczne nadajÄ… ĹĽyciu na plaĹĽy jedyny sens — obronzowienie skĂłry. CzĹ‚owiek na plaĹĽy, zwany w jÄ™zyku potocznym Indjan „bladÄ… twarzÄ…", jest czemĹ› niesĹ‚ychanie nieprzyzwoitem . BiaĹ‚ość skĂłry wĹ›rĂłd bronzu i czerni jest czemĹ› wrÄ™cz prowokujÄ…cem.
"ŻółtodziĂłb" lub raczej „biaĹ‚odziĂłb", ktĂłry przyjechaĹ‚ dopiero z miasta i pokazuje na plaĹĽy swÄ… bielutkÄ… skĂłrÄ™ — jest po prostu „shocking". CzĹ‚owiek taki czuje na sobie spojrzenia wszystkich ludzi dobrze obronzowanych i radby siÄ™ pod piasek zapaść. Ma ochotÄ™ jak struĹ› wĹ‚oĹĽyć gĹ‚owÄ™ do piasku, by nie widzieć ironicznych spojrzeĹ„ sÄ…siadĂłw, ktĂłrzy wyciÄ…gajÄ… z dumÄ… swe opalone od wielu pokoleĹ„ ciaĹ‚o. Jest to po prostu „nuworisz" plaĹĽy, intruz. Intruz taki czerwieni siÄ™ ze wstydu, wybiera najbardziej osĹ‚onecznione miejsce i stara siÄ™ opalić. A gdy po paru dniach schodzi zeĹ„ skĂłra — wydaje mu siÄ™, ĹĽe jest najszczęśliwszym czĹ‚owiekiem na Ĺ›wiecie.
ByĹ‚ kiedyĹ› modny przebĂłj, zaczynajÄ…cy siÄ™ od słów: „Dla ciebie chcÄ™ być biaĹ‚a". Ten przebĂłj na plaĹĽy jest stanowczo nieaktualny. Tu Ĺ›piewa siÄ™: „Dla ciebie chcÄ™ być czarna".
Poza opalaniem się na plaży flirtuje się i kąpie. Aby flirtować, należy znaleźć odpowiedni objekt. Aby się kąpać, trzeba znaleźć miejsce w morzu. Są miejscowości, w których łatwiej jest poflirtować, niż wykąpać się.
Flirt nad morzem do niczego nie zobowiązuje. Ma to swoją bardzo dobrą stronę. Dzięki temu mogą flirtować wszyscy ze wszystkimi. Po przyjeździe do miasta nie poznajemy przeważnie naszych partnerów z nad morza, gdyż widywaliśmy ich wyłącznie w kostjumach kąpielowych. Przez dziesięć miesięcy spotykamy się z nimi na ulicy, mijamy ich obojętnie, a gdy potem znajdziemy się nad morzem, poznajemy ich po kolorze skóry, znakach szczególnych, znamionach na plecach.
Na plaży oceniamy ludzi według wyglądu ich ciała. Im piękniej jest obronzowione, tem wyżej cenimy jego właściciela.
Potem przez jesień odbywa się odbronzowywanie bohaterów nadmorskich. Bogowie helleńscy siadają przy biurkach bledną, stają się zwykłymi cherlakami, na których nikt nie zwraca uwagi. Lecz gdy nadejdą znowu ciepłe słoneczne dni, wtedy wracają do swego królestwa wody, piasku i słońca. Tam są prawdziwym i bogami."
I piosenka tygodnia - Anna Chevalier "Reri" - Dla ciebie chcę być biała.
Można by powiedzieć, że tak zdrowiej i bardziej vintage :) ... Często słyszymy, że moda na opalanie pojawiła się po wojnie lub w latach 50-tych, wraz z nadejściem mody na bikini. Jak się okazuje, to jest powszechnie powielany mit. Opalanie było bardzo modne w międzywojniu i wtedy też przesadzano z częstotliwością wystawiania się na słońce.
Zapraszam do przeczytania felietonu z 1938 r. pod tytułem:
"UŚMIECHY PLAŻY"
pisownia oryginalna
![]() |
Plaża jest królestwem ludzi wesołych, którzy na złocistym dywanie jej piasków starają upodobnić się do bogów starożytnej Hellady.
Dyktatorem plaĹĽy jest sĹ‚oĹ„ce. ZĹ‚ote promienie sĹ‚oneczne nadajÄ… ĹĽyciu na plaĹĽy jedyny sens — obronzowienie skĂłry. CzĹ‚owiek na plaĹĽy, zwany w jÄ™zyku potocznym Indjan „bladÄ… twarzÄ…", jest czemĹ› niesĹ‚ychanie nieprzyzwoitem . BiaĹ‚ość skĂłry wĹ›rĂłd bronzu i czerni jest czemĹ› wrÄ™cz prowokujÄ…cem.
![]() |
ByĹ‚ kiedyĹ› modny przebĂłj, zaczynajÄ…cy siÄ™ od słów: „Dla ciebie chcÄ™ być biaĹ‚a". Ten przebĂłj na plaĹĽy jest stanowczo nieaktualny. Tu Ĺ›piewa siÄ™: „Dla ciebie chcÄ™ być czarna".
![]() |
Flirt nad morzem do niczego nie zobowiązuje. Ma to swoją bardzo dobrą stronę. Dzięki temu mogą flirtować wszyscy ze wszystkimi. Po przyjeździe do miasta nie poznajemy przeważnie naszych partnerów z nad morza, gdyż widywaliśmy ich wyłącznie w kostjumach kąpielowych. Przez dziesięć miesięcy spotykamy się z nimi na ulicy, mijamy ich obojętnie, a gdy potem znajdziemy się nad morzem, poznajemy ich po kolorze skóry, znakach szczególnych, znamionach na plecach.
Na plaży oceniamy ludzi według wyglądu ich ciała. Im piękniej jest obronzowione, tem wyżej cenimy jego właściciela.
![]() |
I piosenka tygodnia - Anna Chevalier "Reri" - Dla ciebie chcę być biała.



