Ostatnie posty

Pokazywanie postĂłw oznaczonych etykietÄ… Marlene Dietrich. PokaĹĽ wszystkie posty
Pokazywanie postĂłw oznaczonych etykietÄ… Marlene Dietrich. PokaĹĽ wszystkie posty



Muszę przyznać, że gdy oglądałam pierwszy odcinek serialu "Hollywood" nie spodziewałam się niczego wybitnego.
 OczywiĹ›cie jak zawsze, przy produkcjach Netflix oczekiwaĹ‚am dobrej rozrywki, ale niezobowiÄ…zujÄ…cej i niedajÄ…cej zbyt wiele do myĹ›lenia. Oko siÄ™ cieszyĹ‚o oglÄ…dajÄ…c piÄ™kne kobiety i mężczyzn, stylizacje koĹ„ca lat 40-tych, o ktĂłrych juĹĽ pisaĹ‚am w poĹ›cie na FB Retro-Daily, wnÄ™trza, a takĹĽe sam proces zarzÄ…dzania studiem filmowym. 
Jednak serial mnie mocno zaskoczyĹ‚ i to bardzo pozytywnie! 
SzokujÄ…cy artykuĹ‚ z  1937 r., zwĹ‚aszcza co siÄ™ tyczy palenia u podlotkĂłw...


Pisownia oryginalna

"Czy pani pali? AleĹĽ oczywiĹ›cie, ĹĽe tak. To siÄ™ przyjęło, utarĹ‚o — to poprostu wypada... Pytanie to sĹ‚yszy siÄ™ juĹĽ teraz coraz rzadziej, staje siÄ™ ono wprost anachronizmem. Zato coraz wiÄ™cej siÄ™ spotyka niepalÄ…cych mężczyzn. Zjawisko to bywa bardzo rozmaicie interpretowane. „MężczyĹşni sÄ… rozsÄ…dniejsi i bardziej opanowani od kobiet", pada z ust mÄ™skich wyjaĹ›nienie. „Ach, absurd! Poprostu mężczyĹşni dzisiejsi niewieĹ›ciejÄ…, wypierani zwolna ze swych stanowisk i praw przez nowoczesnÄ… kobietÄ™. Dlatego papieros czy cygaro, jeden z atrybutĂłw mÄ™skoĹ›ci, przestaje im odpowiadać" — odpaliĹ‚a na to przedstawicielka pĹ‚ci, do niedawna, sĹ‚abszej.

Kto ma rację? Nie będziemy się o to spierać. Ale spróbujmy zastanowić się bez uprzedzeń, dlaczego kobiety palą teraz tak chętnie i to prawie wszystkie.
Nie jest to bynajmniej wynalazek kobiet dzisiejszych. Dawnemi czasy palenie tytoniu przez kobiety nie należało bynajmniej do rzadkości. Wśród kobiet z ludu jest to do dziś często spotykanem zjawiskiem: palą namiętnie cyganki, a wśród starych Hucułek fajka uchodzi za prawdziwy przysmak. Dlaczegóż więc kobieta powojenna stała się powodem tak wielkiego zgorszenia i tyle obudziła zastrzeżeń, gdy po raz pierwszy, z wdziękiem i dezęwolturą sięgnęła po papierosa?!
KilkadziesiÄ…t ostatnich lat XIX stulecia wyparĹ‚o zwyczaj palenia u kobiet z towarzystwa, gloryfikujÄ…c kobietÄ™ upoetyzowanÄ… i sentymentalnÄ…, wÄ…tłą i „nieziemskÄ…" anielice. Takiemu typowi kobiety palenie istotnie nie odpowiadaĹ‚o. No i ludzie odzwyczaili siÄ™. przyjmujÄ…c bez zastrzeĹĽeĹ„, ĹĽe papieros, fajka czy cygaro — to przywilej wyłącznie mÄ™ski, podobnie, jak noszenie spodni, Ĺ‚ub strzyĹĽenie wĹ‚osĂłw.


Dzisiejsza kobieta postanowiła wszystkiego spróbować: papieros bardzo jej smakuje, chodzenie w spodniach na wycieczki czy na nartach uważa za celowe i wygodne, a włosy ostrzygła bez żalu. gdy lustro jej powiedziało, że jej z tem do twarzy.
JeĹ›li chodzi o palenie, ktĂłre u wiÄ™kszoĹ›ci kobiet przeszĹ‚o w nałóg, przyznać trzeba jednak, ĹĽe jest ono dalekie od szablonu. KaĹĽda kobieta pali inaczej, tak jak jej to dyktuje jej typ, wzglÄ™dnie typ, na ktĂłrym siÄ™ wzoruje, jakim chciaĹ‚aby być. ObserwujÄ…c palÄ…ce kobiety, moĹĽemy ustalić pewne niezawodne recepty palenia. Inaczej pali podlotek, inaczej kobieta „umężczyĹşniona", inaczej dama z towarzystwa, inaczej wamp w dwĂłch odmianach — genre „portowy" i genre „salonowy".

Podlotek pali z reguĹ‚y tylko cudze papierosy, gdyĹĽ wĹ‚asnych mu jeszcze posiadać nie wolno. Twierdzi, ĹĽe zarĂłwno smakuje mu drogi Abdullah, jak groszowy „PĹ‚aski" czy „Sport". Nie zaciÄ…ga siÄ™ z reguĹ‚y (moĹĽe przez wrodzony instynkt samozachowawczy?), zato wypuszcza z impetem kłęby dymu, wydmuchujÄ…c go ostentacyjnie, obojÄ™tne — nosem czy ustami.


Kobieta „umężczyĹşniona", ta, ktĂłra upiera siÄ™ przy wĹ‚osach strzyĹĽonych krĂłtko ala garconne, nosi przewaĹĽnie angielskie kostjumy i bluzki z mÄ™skim krawatem, gardzÄ…c niewieĹ›ciemi zajÄ™ciami i gustami — pali najchÄ™tniej papierosy bezustnikowe w zwyczajnej, bezpretensjonalnej cygarniczce, albo i bez niej. Wtedy szczyci siÄ™ pożółkĹ‚emi Ĺ›ladami na palcach, jak rĂłwnieĹĽ tem, ĹĽe wĹ‚osy jej, suknie i rzeczy osobistego uĹĽytku przesiÄ…kniÄ™te sÄ… zapachem dymu. W dyskusji trzyma papierosa bokiem miÄ™dzy zÄ™bami, nie wyjmujÄ…c go przy mĂłwieniu. Papieros w jej rÄ™ce przybiera prowokujÄ…cy i wojowniczy charakter.

Dama z towarzystwa pali umiarkowanie i z wdziÄ™kiem. Papieros nie smakuje jej specjalnie, ale taki cieniutki, wytworny „ZĹ‚ota Pani" w wymanicurowanych paluszkach, to przecieĹĽ Ĺ‚adnie wyglÄ…daĹ‚! Wyjmuje go w stosownym momencie (broĹ„ BoĹĽe przy jedzeniu!) z maĹ‚ej, ozdobnej papieroĹ›nicy, w ktĂłrej mieĹ›ci siÄ™ zazwyczaj nie wiÄ™cej, jak 6. Od czegóż sÄ… zresztÄ… mężczyĹşni? PoczÄ™stujÄ…, gdy braknie.

Wamp: „genre portowy", pali ala Jean Harlow, z papierosem przylepionym do warg, otoczony kłębami dumy, z przymruĹĽonem wzgardliwie jednem okiem, z minÄ… na temat: „papieros"?! to dziecinna zabawka — kokaina, morfina... to prawdziwe narkotyki!"




Wamp: „salonowy" ala Marlena Dietrich pali w sposĂłb wyrafinowany... papierosy w kolorowych bibuĹ‚kach, zatkniÄ™te w dĹ‚ugÄ…, jak najdĹ‚uĹĽszÄ…, ozdobnÄ… cienkÄ… cygarniczkÄ™. Pali z wyrazem lunatyczki, zapatrzonej w dalekie — nieuchwytne wizje. Otacza siÄ™ dymem, jak tajemniczym kadzidlanym obĹ‚okiem, z poza ktĂłrego wpatruje siÄ™ w ciebie wzrokiem, peĹ‚nym kuszÄ…cych obietnic... Papieros, to dla niej spotÄ™gowanie jej „sex appealu", to jeden wiÄ™cej miĹ‚osny talizman...

Przeciwnicy kobiet palÄ…cych, wysuwajÄ… chÄ™tnie zastrzeĹĽenia natury estetycznej. Nie majÄ… racji. Nieuprzedzony obserwator przyzna, ĹĽe Ĺ‚adnej kobiecie papieros dodaje wdziÄ™ku. A ileĹĽ przytem sposobnoĹ›ci do otoczenia siÄ™ mnĂłstwem Ĺ›licznych, misternych drobiazgĂłw, objÄ™tych wspĂłlnem mianem „przyborĂłw do palenia"!
Ozdobne papierośnice ze srebra, skóry, szyldkretu czy galalitu, cygarniczki z kości słoniowej, perłowej masy czy bursztynu, wytworne zapalniczki najróżniejszych systemów (oczywiście stemplowane!) i tyle innych cacek, których cel użytkowy jest tylko pretekstem do stworzenia czegoś modnego, estetycznego i ozdobnego. A kobiety przepadają za takiemi drobiazgami.
A wiÄ™c naprzekĂłr wszystkim moralistom nie zanosi siÄ™ na to, aby piÄ™kna pani wyrzec siÄ™ miaĹ‚a prÄ™dko tego dyskretnego a wiernego sprzymierzeĹ„ca swego wdziÄ™ku, jakim jest — papieros..."
E. M.