Pisownia oryginalna
![]() |
Kto ma rację? Nie będziemy się o to spierać. Ale spróbujmy zastanowić się bez uprzedzeń, dlaczego kobiety palą teraz tak chętnie i to prawie wszystkie.
Nie jest to bynajmniej wynalazek kobiet dzisiejszych. Dawnemi czasy palenie tytoniu przez kobiety nie należało bynajmniej do rzadkości. Wśród kobiet z ludu jest to do dziś często spotykanem zjawiskiem: palą namiętnie cyganki, a wśród starych Hucułek fajka uchodzi za prawdziwy przysmak. Dlaczegóż więc kobieta powojenna stała się powodem tak wielkiego zgorszenia i tyle obudziła zastrzeżeń, gdy po raz pierwszy, z wdziękiem i dezęwolturą sięgnęła po papierosa?!
KilkadziesiÄ…t ostatnich lat XIX stulecia wyparĹ‚o zwyczaj palenia u kobiet z towarzystwa, gloryfikujÄ…c kobietÄ™ upoetyzowanÄ… i sentymentalnÄ…, wÄ…tłą i „nieziemskÄ…" anielice. Takiemu typowi kobiety palenie istotnie nie odpowiadaĹ‚o. No i ludzie odzwyczaili siÄ™. przyjmujÄ…c bez zastrzeĹĽeĹ„, ĹĽe papieros, fajka czy cygaro — to przywilej wyłącznie mÄ™ski, podobnie, jak noszenie spodni, Ĺ‚ub strzyĹĽenie wĹ‚osĂłw.
![]() |
JeĹ›li chodzi o palenie, ktĂłre u wiÄ™kszoĹ›ci kobiet przeszĹ‚o w nałóg, przyznać trzeba jednak, ĹĽe jest ono dalekie od szablonu. KaĹĽda kobieta pali inaczej, tak jak jej to dyktuje jej typ, wzglÄ™dnie typ, na ktĂłrym siÄ™ wzoruje, jakim chciaĹ‚aby być. ObserwujÄ…c palÄ…ce kobiety, moĹĽemy ustalić pewne niezawodne recepty palenia. Inaczej pali podlotek, inaczej kobieta „umężczyĹşniona", inaczej dama z towarzystwa, inaczej wamp w dwĂłch odmianach — genre „portowy" i genre „salonowy".
Podlotek pali z reguĹ‚y tylko cudze papierosy, gdyĹĽ wĹ‚asnych mu jeszcze posiadać nie wolno. Twierdzi, ĹĽe zarĂłwno smakuje mu drogi Abdullah, jak groszowy „PĹ‚aski" czy „Sport". Nie zaciÄ…ga siÄ™ z reguĹ‚y (moĹĽe przez wrodzony instynkt samozachowawczy?), zato wypuszcza z impetem kłęby dymu, wydmuchujÄ…c go ostentacyjnie, obojÄ™tne — nosem czy ustami.
![]() |
Dama z towarzystwa pali umiarkowanie i z wdziÄ™kiem. Papieros nie smakuje jej specjalnie, ale taki cieniutki, wytworny „ZĹ‚ota Pani" w wymanicurowanych paluszkach, to przecieĹĽ Ĺ‚adnie wyglÄ…daĹ‚! Wyjmuje go w stosownym momencie (broĹ„ BoĹĽe przy jedzeniu!) z maĹ‚ej, ozdobnej papieroĹ›nicy, w ktĂłrej mieĹ›ci siÄ™ zazwyczaj nie wiÄ™cej, jak 6. Od czegóż sÄ… zresztÄ… mężczyĹşni? PoczÄ™stujÄ…, gdy braknie.
Wamp: „genre portowy", pali ala Jean Harlow, z papierosem przylepionym do warg, otoczony kłębami dumy, z przymruĹĽonem wzgardliwie jednem okiem, z minÄ… na temat: „papieros"?! to dziecinna zabawka — kokaina, morfina... to prawdziwe narkotyki!"
![]() |
Wamp: „salonowy" ala Marlena Dietrich pali w sposĂłb wyrafinowany... papierosy w kolorowych bibuĹ‚kach, zatkniÄ™te w dĹ‚ugÄ…, jak najdĹ‚uĹĽszÄ…, ozdobnÄ… cienkÄ… cygarniczkÄ™. Pali z wyrazem lunatyczki, zapatrzonej w dalekie — nieuchwytne wizje. Otacza siÄ™ dymem, jak tajemniczym kadzidlanym obĹ‚okiem, z poza ktĂłrego wpatruje siÄ™ w ciebie wzrokiem, peĹ‚nym kuszÄ…cych obietnic... Papieros, to dla niej spotÄ™gowanie jej „sex appealu", to jeden wiÄ™cej miĹ‚osny talizman...
Przeciwnicy kobiet palÄ…cych, wysuwajÄ… chÄ™tnie zastrzeĹĽenia natury estetycznej. Nie majÄ… racji. Nieuprzedzony obserwator przyzna, ĹĽe Ĺ‚adnej kobiecie papieros dodaje wdziÄ™ku. A ileĹĽ przytem sposobnoĹ›ci do otoczenia siÄ™ mnĂłstwem Ĺ›licznych, misternych drobiazgĂłw, objÄ™tych wspĂłlnem mianem „przyborĂłw do palenia"!
Ozdobne papierośnice ze srebra, skóry, szyldkretu czy galalitu, cygarniczki z kości słoniowej, perłowej masy czy bursztynu, wytworne zapalniczki najróżniejszych systemów (oczywiście stemplowane!) i tyle innych cacek, których cel użytkowy jest tylko pretekstem do stworzenia czegoś modnego, estetycznego i ozdobnego. A kobiety przepadają za takiemi drobiazgami.
A wiÄ™c naprzekĂłr wszystkim moralistom nie zanosi siÄ™ na to, aby piÄ™kna pani wyrzec siÄ™ miaĹ‚a prÄ™dko tego dyskretnego a wiernego sprzymierzeĹ„ca swego wdziÄ™ku, jakim jest — papieros..."
E. M.
![]() |





