Ostatnie posty

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą karnawał. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą karnawał. Pokaż wszystkie posty
U nas już po karnawale, ale w 1939 r. bawiono się na dobre prawie przez cały luty. Zapraszam na relację z najważniejszej ówczesnej imprezy w stolicy - "Balu mody". Koniecznie przeczytajcie też komentarz pod cytowanym artykułem.

"Światowid" 1939 r.
Pisownia oryginalna 
"Nie kleiło się i balami w Warszawie w bieżącym karnawale. Teraz dopiero jednak okazało się. dlaczego. Oto syreni gród rezerwował sobie siły na tradycyjny Bal Mody, organizowany corocznie przez Związek Autorów Dramatycznych w salonach Hotelu Europejskiego, tym razem już po raz siedemnasty z rzędu.
Rzeczywiście, obecna była na tym balu cała elita artystyczno-literacka i arystokratyczno-dyplomatyczna stolicy. Można śmiało rzec, że bal wypadł okazalej niż za lat poprzednich. Czołowe domy modelowe Warszawy zaprezentowały na ślicznych żywych manekinach cały swój dorobek tegoroczny, poczem nastąpiła główna atrakcja artystyczna balu, występ najmłodszej sławy tańca polskiego, czarująco uroczej Krystyny Marynowskiej.

Napięcie wzrastało z minuty na minutę, gdy rozpoczęły się doroczne wybory „Królowej Mody“ na rok 1939. Po długich deliberacjach i obliczeniu głosów przedstawiciel „jury“ orzekającego ogłosił oczekiwany z gorączkową niecierpliwością werdykt. Berło królowej Mody zostało w b. r. złożne w ręce znakomitej artystki Marji Malickiej.  „Królowa“ rzeczywiście pięknie prezentowała się w swej krynołlnce z blado-różowej koronki.

 Kto otrzymał dalszą kolejność głosów, ten zyskiwał godności następne.
 Zostały więc wicekrólowemi artystki teatrów TKKT:  Karolina Lubieńska, Irena Wasiutyńska i p. Danuta Gebethnerowa.
 Dalsza kolejność głosów — to „damy dworu Królowej Mody“ Zostały niemi: artystka teatru Malickiej, Janina Piaskowska, artystka „Małego Qui pro Quo“, utalentowana złotowłosa i piękno-głosa Zofja Sykulska, najmłodsza i najpiękniejsza gwiazdka baletu Teatru Wielkiego, wiośniana Danuta Piątkówna, której smukłą sylwetkę opinał poemat ze srebrnej lamy, otoczony czarną tiulową koronką i wreszcie p. Anna Miernowska.




Na tem nie koniec wyróżnień, przeciwnie do końca jeszcze bardzo daleko... Bo osobno wybierano „najpiękniejszą panią Warszawy“, uznano zaś za taką — sympatyczną i znakomitą tancerkę Lodę Halamę, która swą kształtną figurę spowiła w kreację z morelowej mory. Osobny wyraz uznania uzyskała młodziutka gwiazdka filmowa i sceniczna Hanka Karwowska, która za jej dziewczęcy powab i udatne wkroczenie na niwę artystyczną utytułowano „królewną wdzięku“.

Królem Mody na rok 1939 nie został, utartym zwyczajem, żaden aktor teatralny lub filmowy, lecz... dziennikarz, popularny feljetonista warszawski red. Stefan Kwaśniewski (Quas), dopiero zaś wicekrólami obrano: znanego reżysera Zbigniewa Ziembińskiego i aktora filmowego Mieczysława Cybulskiego.






Można by się posprzeczać z sędziami o główną nagrodę - królowa ubrana jest w krynolinę pasującą bardziej do XIX w., powiększającą i tak bujną figurę aktorki. Natomiast wicekrólowe i dwórki są naprawdę przepiękne, zwłaszcza Danuta Piątek!

Był to bal w styczniu 1939 r. Możecie pozostać i dalej się bawić ze wszystkimi na balu, lub przenieść się o parę miesięcy do przodu...

Podczas i po II wojny światowej:

Maria Malicka - ur. 1900 r.,  królowa balu 1939 r. Przez pierwsze miesiące wojny pracowała jako kelnerka. Później na scenie proniemieckiego teatru "Komedia". Po tym jak jej mąż, Zbigniew Sawan, został aresztowany i uwięziony w Auschwitz, nawiązała prywatne kontakty z Niemcami, by móc go uwolnić. Po wojnie traktowana jako kolaborantka miała zakaz występowania w stolicy, przeniosła się do Krakowa i związała się z teatrem "Bagatela". Jej małżeństwo się rozpadło. Zmarła w 1992 r. Po jej śmierci okazało się że od 1919 r. miała romans z malarzem Eugeniuszem Geppertem. W jednym z listów 70-letni Geppert pisał: „Śniłaś mi się i nie wiem, jak ten sen wytłumaczyć. Był bardzo erotyczny..."

Krystyna Marynowska - ur. 1916 r. W czasie okupacji niemieckiej w Warszawie, zaprzyjaźniona z wielkimi aktorkami, była jedną z udziałowczyń kawiarni "U Aktorek" przy ul. Pięknej róg Al. Ujazdowskich. Dziś tam znajduje się Ambasada Szwajcarii. W okupowanej Warszawie występowała na estradach kawiarni, a także w teatrach rewiowych i komediach. W Teatrze Nowości tańczyła w Balecie Feliksa Parnella.  Cały czas działała w konspiracji. W czasie Powstania Warszawskiego była sanitariuszką Armii Krajowej.  Po wojnie była solistką baletu Parnella, a także związała się z  Henrykiem Tomaszewskim i jego słynną Pantomimą Wrocławską. Zmarła w 2014 r.

Karolina "Lala" Lubieńska - ur. 1906 r. Jarosław Iwaszkiewicz powiedział o niej, że "była jedną z najpiękniejszych aktorek przedwojennej Warszawy". Miała czterech mężów - książę Szujski, inżynier Hoppe, aktor Zbigniew Rakowiecki i poeta Zbigniew Pastuszko. Podczas wojny pracowała jako kelnerka w ww. kawiarni "U Aktorek". W chwili wybuchu Powstania Warszawskiego jako żołnierz Armii Krajowej wraz z mężem Zbyszkiem Rakowieckim brała udział w lotnych ekipach artystycznych organizowanych przez Leona Schillera dla walczących powstańców. Ona przeżyła, on zginął na barykadach. Po wojnie grała krótko w Łodzi, a następnie w warszawskich teatrach. Zmarła w 1991 r. w Warszawie.

Irena Wasiutyńska - Poters (lub Peters). Ur. 1908 r. Uczestniczyła w Powstania Warszawskiem, potem była więziona wraz ze swoją siostrą? bratową? w obozie jenieckim w Fallingbostel XI. (Link do zdjęcia z obozu) Po wojnie emigrowała prawdopodobnie do Wielkiej Brytanii. Ślad po niej zaginął.

Danuta Gebethner - zero informacji na jej temat.

 Zofia Sykulska - ur. 1913 r. Podczas wojny pracowała jako kelnerka w"Yacht-club", to była jedna z pierwszych kawiarni artystycznych otwartych w okupowanej Warszawie. Szefem obsługi był Stanisław Żeleński, syn Tadeusza Boya-Żeleńskiego.W 1943 r.  Zofia wystąpiła w dwóch sztukach jawnego teatru 'Komedia".  Po wojnie występowała w Krakowie. Była żoną znanego ilustratora Jana Marcina Szancera. TUTAJ możecie przeczytać ciekawy wywiad z nią.

Janina Piaskowska - po wojnie grała w teatrach w Toruniu i w Białymstoku.

Danuta Piątek - jedyne co znalazłam, to fakt że po wojnie była związana z Operą Śląska.

O Lodzi Halamie już pisałam w poście "Loda Halama - polska Józefina Baker?".

Stefan Kwaśniewski  ur. 1898 r. Król mody w 1939 r. Pseudonim. "Quas". Walczył w powstaniu warszawskim jako żołnierz batalionu "Sokół" w stopniu starszego strzelca. Poległ w jego ostatnim dniu, podczas ostrzału artyleryjskiego, który nastąpił po zawieszeniu broni w domu przy ul. Żurawiej 4. Był uważany za najlepszego strzelca wyborowego batalionu, w którym walczył.

Zbigniew Ziembiński ur. w 1908 r. W pierwszych tygodniach wojny znalazł się w Rumunii, później we Francji, należał do Polskiego Teatru we Francji. Po kapitulacji Francji Ziembińskiemu udało się dostać wizę brazylijską. Został "Polskim ojcem nowoczesnego teatru brazylijskiego".

Mieczysław Cybulski ur. 1903 r.  II wojna światowa przerwała jego karierę aktorską (przed wojną ponad 40 filmów). Po wybuchu wojny znalazł się w Wielkiej Brytanii gdzie przez 2 lata pełnił służbę dowódcy plutonu samochodowego w 2 Batalionie Strzelców "Kratkowane Lwiątka". Później przeniósł się do marynarki handlowej. Pływał też na statku "Batorym" (o "Batorym będzie oddzielny post!), który był wówczas wykorzystywany do przewożenia wojska. Po wojnie emigrował do USA i zamieszkał w Teksasie. W latach 60. - w Dallas - był menedżerem w renomowanej polskiej restauracji "Old Warsaw". Zmarł w 1984 r.

 Bić o stół, ukulać, smarować marmeladą, dodawać 1/16 litra kwaśniej śmietany... Przepisy karnawałowe z "Mojej Przyjaciółki" z 1937 r. Spróbuje ktoś? Ponoć są proste i co najważniejsze niektóre wypróbowane. Ja z racji braku piekarnika w tym mieszkaniu, ograniczam się do pączków.

Przydatny przelicznik i słowniczek:
 - 1 funt = 0,4535 kg;
- Głowa cukru – stożkowata bryła cukru z zaokrąglonym wierzchołkiem – handlowa postać cukru rafinowanego. Głowy, w zależności od wytwórcy były różnych rozmiarów, od 3 do 30 funtów, w podstawie do 14 cali i wysokości 3 stóp. Głowę łupało się na kawałki przy pomocy specjalnych narzędzi. Cukier puder uzyskiwano rozbijając kawałki w moździerzach.

Moja Przyjaciółka 1/1937
(pisownia oryginalna)
"Ciasto charakterystyczne na karnawał i zapusty to paczki i faworki. Oba te przysmaki można prędko i tanim kosztem zrobić. Podajemy przepisy na nie:

Faworki. Proporcja: 3 żółtka, 1 całe jajko, pól funta cukru, 5 łyżek kwaśnej śmietany, około 2 funty mąki.
Jajka rozetrzeć dobrze z cukrem i śmietaną, dosypywać powoli mąkę i wyrabiać ciasto do średniej gęstości i twardości. Po wyrobieniu uderzać ciastem o stół kilkanaście razy. Wałkować, krajać w paski odwracać i smażyć na smalcu do złotego koloru.

Pączki. Rozczynić 20 dkg pszennej, dobrej mąki z pół litrem mleka i 4 dkg drożdży, na godzinę. Tymczasem ubić w garnku wstawionym do ciepłej wody, 7 żółtek z 10 dkg cukru i 3 całymi jajami i cytrynową skórką. Gdy rozczynione ciasto podrośnie, wlać jaja, dodać odrobinę soli, 60 dkg mąki kieliszek rumu, i wszystko razem wyrabiać przez pół godziny. Gdy ciasto jest gładkie dodać 15 dkg ciepłego masła, wymieszać, aż złączy się ciasto z masłem, wygładzić, nakryć płótnem, postawić, niech urośnie.
Następnie brać łyżką kawałki ciasta 3 dkg wagi, zawijając w nie marmeladę, formować okrągłe bułeczki, składać na przemoczoną serwetę, gdy ruszą się, obracać na drugą stronę, po czym smażyć na roztopionym smalcu. (Przepis wypróbowany).

Warszawskie ciastka. 14 dkg masła przerobić nożem z 23 dkg mąki z l/16 1. kwaśnej śmietany. Ciasto roztoczyć cieniutko, wykrawać foremkami, smarować lukrem, 2 białka ubić na pianę i ucierać długo z 15 dkg cukru i piec w letniej rurze. Po upieczeniu smarować marmeladą i zlepiać po dwa.

Ciastka do herbaty. 3 całe jaja, cukru i mąki tyle ile zaważą jaja, 2 dkg rodzynek, 2 dkg parzonych, siekanych migdałów, pół łyżeczki proszku do pieczenia.
Utrzeć jaja, cukier, mąkę przesianą z proszkiem, rodzynki, migdały, posmarować na blasze, upiec na ładny kolor i ciepłe jeszcze pokrajać w paski.

Ciastka angielskie. 5 dużych łyżek masła, 6 jaj, 1 funt cukru, 1 łyżka sody do pieczenia, półtora funta mąki.
Utrzeć masło z cukrem, dodać jaja ubite ze śmietaną, w donicy, wmieszać sodę rozpuszczoną w odrobinie wody, wyłożyć na stolnicę do mąki, wymiesić gładko. Wałkować jak alberty, pokłuć widelcem, wykrawać ciastka i piec nagle, na kolor rumiany.

Ciastka czekoladowe tanie. Utrzeć 12 dkg masła z 40 dkg cukru, 3 cale jaja, 2 proszki waniliowe, 7-8 dkg czekolady lub kakao, wymieszać z 1 funtem mąki, cały proszek do pieczenia, 3-4 łyżki mleka. Na noc zamieszać, wyrobić obwarzanki oraz smarować jajkiem i piec.

Ciastka kruche.  20 dkg masła,  1 żółtko gotowane, 1 żółtko surowe, 2  łyżki cukru, mąki ile trzeba, ma być bardzo dobre ciasto. Wytoczyć i wykrawać ciastka, smarować piórkiem i obsypać cukrem i migdałami.

Kruche  paluszki.    Kwartę  mąki,  pół filiżanki masła, 3 cale jaja, szklankę cukru i 2 łyżki dobrej śmietany, zagnieść doskonale i zrobić z tego paluszki. Kłaść na wysmarowaną masłem blachę, posmarować rozbitym jajkiem i wsadzić do umiarkowanego pieca.

Wyborowa babka do kawy. Piętnaście całych jaj wlać w 8 dkg drożdży, rozpuszczonych w szklance śmietanki, dodać 15 dkg masła, 15 dkg cukru 1 dkg tłuczonych migdałów, utartą skórkę z jednej cytryny, poczem wybić masę tę przez pół godziny, dosypując po trochu tyle mąki, aby ciasto było zawiesiste. Ciasto to wlać w dobrze wysmarowaną formę, odstawić na godzinę w ciepłe miejsce i    wstawić w gorący piec na godzinę.

Baba ponczowa na gorąco. Proporcja: 50 dkg mąki pszennej najprzedniejszej, szklanka mleka, 3 dkg drożdży, 5 żółtek; 1 całe jajko, 6 dkg cukru pudru, 10 dkg masła deserowego, szczyptę soli. Masło i mąka do wysypania formy.
Połowę mąki   osianej i  wygrzanej rozczynić drożdżami, rozprowadzonymi letniem mlekiem. Postawić rozczyn w cieple, aby podrósł. Żółtka, całe jajko i cukier ubijać, wstawiając garnek z jajami w gorącą wodę, aby się trochę zagrzały. Dodać jaja z cukrem do rozczynu, wymieszać; wsypać szczyptę soli, resztę mąki, znów wymieszać, wlać sklarowane i wystudzone masło. Wyrabiać ciasto 15 minut łyżką drewnianą, albo ręką. Napełnić ciastem do połowy specjalną formę okrągłą z dużym otworem w środku, postawić w cieple, a gdy ciasto zacznie dochodzić do brzegów, wstawić do średnio gorącego pieca na 30-40 minut.
Po wyjęciu z pieca i lekkiem przestudzeniu wyjąć ostrożnie. Na pół godziny przed podaniem ułożyć babę na ozdobnym okrągłym półmisku ogniotrwałym (najlepiej metalowym), nasączyć gęstym syropem zaprawionym mocnym białym arakiem, wsunąć do pieca, aby się doskonale rozgrzała. Na wydaniu oblać po wierzchu marmeladą morelową, albo brzoskwiniową rozrzedzoną syropem.

Tort winny. 1 i pół l. mleka, 1 laska wanilii, 60 dkg cukru, ćwierć kg masła, sok 2-3 cytryn.
Do mleka wsypujemy cukier i posiekaną wanilię i gotujemy, aż do gęstości (przeszło 2 godz.) Podczas gotowania mieszamy, aby mleko nie przypaliło się, albo nie kipiało. Gdy masa jest już gęsta - przybiera barwę lekko-czekoladową. W donicy ucieramy masło wraz z sokiem z cytryn. Następnie utarte masło mieszamy z ugotowanem mlekiem i smarujemy andruty. Tort bardzo dobry — a tani.

Róże karnawałowe. 4 całe jaja, 4 żółtka, 1 łyżka cukru ubić to razem na masę 3/4 1. mąki, 4 dkg masła świeżego, pół kieliszka rumu zarobić ciasto i ubijać tak długo, aż się utworzą na cieście pęcherze, ciasto cienko rozwałkować i wycinać okrągłe placuszki i kłaść ciastka po 6 jedno na drugie, każde takie złożono z 6 listków ciastko nacinać mocno palcem, aby się dołek utworzył i wszystkie listki w tem miejscu zostały zlepione, ostrym nożem ciasto na 4 części przeciąć (nie dotykając) wrzucać na gorący smalec. Gdy się zaczną smażyć, wszystkie listki rozdzielają się, podnoszą i tworzą różę. Gdy już usmażone i rumiane jak chrust, układać na półmisku. W środkowe zagłębienie każdego ciastka, położyć konfiturę jak: wiśnię, malinę, poziomki. Posypać cukrem z wanilią.

Przepis na czekoladę w tabliczkach. Szklankę dóbrego kakao zmieszać w kociołku z taką samą ilością cukru pudrowego, dodać śmietany lub mleka tyle, aby powstała gęsta papka. Gdy rozpuści się dokładnie i zagotuje, nalać do wysmarowanych świeżem masłem foremek. Gdy stwardnieje, wyjąć z foremki pozawijać w staniol. Dla zapachu dodać można nieco wanilii, esencji b. mocnej kawy itp.

Cukierki czekoladowe. 125 gram. utartej czekolady 40 gr świeżego masła stołowego, 60 gr cukru 1-2 łyżki słodkiej śmietany ugnieść razem dobrze, uformować małe kuleczki i ukulać w tartej czekoladzie.

Cukierki czekoladowe z orzechami. 250 gr cukru gotować z bardzo małą ilością wody tak długo, dopóki nie ciągnie się w nitkę. Dodać 125 gr czekolady, zagotować. Po przestygnięciu zmieszać z 100 gr tartymi orzechami lub migdałami. Uformować kulki i obsypać grubo siekaną czekoladą lub kakao. Pozawijać w papierki.

Cukierki śmietankowe. Pół kg cukru z głowy lub pudru (w żadnym razie kryształu), 2 szklanki niezbyt gęstej słodkiej śmietany gotować wolno wciął mieszając drewnianą łyżką. Można włożyć trochę wanilii dla zapachu. Gdy masa zacznie gęstnieć, próbować puszczając krople na zimny talerz, jeżeli nie rozlewa się a twardnieje od razu, gotowe. Wylać na półmisek wysmarowany oliwą. Gdy na wpół zastygnie krajać w podłużne paski. Zupełnie zastygłe zawijać w papierki ładnie po bokach karbowane. "

 SŁODKIEGO KARNAWAŁU!





Lato ma swoje troski, kłopoty, zmartwienia. Zima swoje. Jesteśmy teraz w okresie specyficznych zimowych trosk i kłopotów, którym na imię karnawał. Termin "karnawał" pochodzi z języka włoskiego. "Carne" znaczy mięso,  "vale" - żegnaj, co oznacza, że ten czas to wielkie pożegnanie z sutymi  mięsnymi ucztami. Karnawał w tym roku jest wyjątkowo krótki, tylko do 9 lutego. Spieszmy się, ponieważ raz dwa i przyjdzie Popielec.



A tak o karnawale pisano pod koniec 30-tych.

"Moja Przyjaciółka" 1938 r.
(pisownia oryginalna)

"Zaczął się hucznie i szumnie w tym roku obchodzonym Sylwestrem, potoczy się pewnie dalej tym samym hucznym wesołym torem. Już namnożyło się dużo kłopotów karnawałowych. Bo, po pierwsze, nie można dwa razy nosić tej samej sukni. Nie można uszyć sukni, przypominającej kolorem, krojem, materjałem, suknię najserdeczniejszej przyjaciółki.
Nie można iść gdziekolwiek, nie zapewniwszy sobie przynajmniej jednego tancerza i to w dodatku tancerza, który będzie zaangażowany do tańca właśnie przez najserdeczniejszą przyjaciółkę.
Nie można ani przez chwilę zapomnieć o konkurencji najbliższych znajomych i przyjaciółek. Trzeba ciągle być pod bronią. Trzeba być wypoczętą, wyspaną i zadowoloną. Karnawał nie lubi zmęczonych min, znudzonych twarzy i śpiących oczu.
I trzeba ciągle mówić o tem, jak to się człowiek dobrze bawi.
Nie wychodzi się wogóle wieczorem z domu - nazajutrz trzeba jednak zakomunikować swoim przyjaciołom, że zabawa była szalona, szampan lał się strumieniami „powodzenie miałam szalone", powiadam „szalone"!
Zeszłoroczna suknia jest już niemodna, na nową nie ma pieniędzy, szafa świeci pustkami. Te braki toaletowe nadrabia się dobrą miną i cudownemi fantazjami na temat najnowszych kreacyj „właśnie odesłanych przez krawcową". Jedna przyjaciółka drugiej przyjaciółce opowiada niestworzone rzeczy o sukniach, toaletach, kreacjach. Jedna wie, że druga kłamie. Ale to nic, obie udają, że wierzą!
Karnawał. Oczywiście nie ma on już tego znaczenia co dawniej, ale ma jednak jeszcze pewne znaczenie, któremu na imię oficjalne szaleństwo. Bawimy się, tańczymy cały rok, w karnawale jednak robimy to programowo, oficjalnie, z całem zrozumieniem tego „obowiązku".
Jesteśmy w pełni karnawału, więc... wesołej zabawy!"
(...)
Cóż, że kryzys początku lat 30-tych ciągle dawał o sobie znać...


A teraz: Co najmodniejsze podczas teraźniejszego karnawału?

"Przegląd mód" 1936 r.
(pisownia oryginalna)

"Karnawał tego roku lśni od błyszczących taft, od welurów, welwetów i lam.

Suknie są przeważnie jasne, pastelowe, różowe, blado-niebieskie, cytrynowe, „słoneczne" i seledynowe. Są to przeważnie suknie z tafty, sute, bardzo często podobne do krynolin z rękawkami bufiastemi, wymarszczonemi. Suknie te są ozdobione zwykle kwiatami: wdzięcznemi bukiecikami fiołków, pęczkami róż i konwalij.

Suknie z welwetów i welurów mają obcisły krój, lekko rozszerzony ku dołowi. Ozdabia się je złotemi, srebrnemi lub kolorowemi sznurami (bardzo modnemi w tym sezonie). Przy wycięciu kwiaty, (które prawie zupełnie wyparły klipsy) duże, płaskie z weluru, naturalnie jasne.

Bardzo efektowne i bardzo modne są suknie z koronki. Niestety również i bardzo drogie. Niedawno widziałam na jednej z rewij mód suknię z czarnej koronki z trenem, którą okalał przy wycięciu wieniec z krwisto czerwonych maków. Suknia z kremowej koronki miała przy dekolcie i pasie pęczek naszych swojskich, rodzimych chabrów.

Moda karnawałowa jest w tym roku wybitnie kolorowa. Chociaż czerń jest zawsze modna. A biel najpiękniej wygląda na balowej sali.



Pantofelki nosimy kolorowe, bardzo wycięte, ozdobione klipsami. Pończoszki jasne, często zastosowane do toalety (niebieskie, różowe). Torebki złote, srebrne, kolorowe lub z czarnego zamszu. Rękawiczki długie. W ręce wachlarz. Przy włosach nosimy również kwiaty. Naturalnie, że włosy nasze muszą być misternie uczesane, żeby nie rozrzuciły się podczas tańca.  Twarz wypoczęta, miła i świeża i dobrze zrobiona - i idziemy na bal! "